Potem może kilka dni w Świnoujściu z mamą, aby wesprzeć samotnego tatę w sanatorium
Dostałam się na Akademię Morską ( Wydział Nawigacyjny --> kierunek: Transport ) do Szczecina, więc na pewniaka idę tam. Wmawiałam sobie, że nie pójdę ścieżką taty, ale jakby bardziej się zastanowić, to jednak się różni, to co będę robić w przyszłości. Jaka ulga! Jeśli zwolni się 5 miejsc ( ! ) w Akademii Sztuk w Szczecinie, to jednak przenoszę papiery tam. Teraz, jak tak myślę, to robi mi się pewien mętlik w głowie. Czy pomęczyć się 3 lata na tylko licencjat czy 3,5 lata aby dostać Inżyniera... Pożyjemy, zobaczymy...
Idę kończyć pakowanie, więc Trzymajcie się!!!






















